2007-08-07
Wraz z coraz większą popularnością komunikatorów internetowych takich jak Skype, Google Talk lub inne, które umożliwiają rozmowy telefoniczne i wideokonferencje przez sieć, coraz częściej wykorzystywane są one w zaskakujący sposób.
Bruno Giussani, autor bloga o telefonii internetowej, wyszukał i zebrał pomysłowe zastosowania (wideo)telefonii przez sieć. Opublikował je na łamach magazynu BusinessWeek. Poniżej przytaczamy najbardziej zadziwiające przykłady:
- Pewni rodzice używają Skype do monitorowania swojego dziecka poprzez uruchomiony program Skype w laptopie umieszczonym w pokoju dziecięcym podczas, gdy sami pracują na komputerze w innym pokoju.
- Rodzina imigrantów z Bałkanów mieszkająca w Szwajcarii ma duży ekran komputerowy w jadalni, z kamerą skierowaną na stół. Okno komunikatora MSN Messenger jest włączone przez cały dzień dla przychodzących wiadomości i rozmów od rodziny lub przyjaciół z innych krajów. Prawie każdego ranka domownicy jedzą śniadanie z babcią mieszkającą w Kosowie, która ma podobnie ustawioną kamerę.
- Wieczorami kilka razy w tygodniu dziadek na emeryturze w Nowym Jorku przez Skype czyta bajki swojemu wnukowi w Kalifornii.
- Nauczyciel gry na fortepianie w Illinois udziela prywatnych lekcji studentom na obszarze Stanów, Europy i Australii. Wysyła im mailem wyznaczone próbki utworów a następnie przesłuchuje ich przez zestaw słuchawkowy.
- Konsumenci zaczynają używać Skype, żeby zadzwonić na infolinię lub punktu obsługi klienta. W razie gdy zostaną źle obsłużeni, dzięki wtyczce co programu mogą nagrać rozmowę jako pliki audio.
- W stacji VeeSee TV, brytyjskiej telewizji internetowej dla głuchoniemych, za pomocą kamer internetowych telewidzowie robią pogawędki wideo w języku migowym na stronie kanału telewizyjnego.
- Szkoły językowe oferują lekcje z native speaker-ami poprzez komunikatory internetowe. Uczeń ze Stanów lub Europy studiujący język chiński, może pracować bezpośrednio z nauczycielem z Szanghaju - konwersacje z nauczycielem odbywają się przez Skype.
- Po tym jak huragan Katerina uderzył w Nowy Orlean, grupa aktywistów z różnych stron świata używała usług SkypeIn i SkypeOut (które umożliwiają użytkownikom Skype komunikowanie z normalnymi użytkownikami telefonów i vice versa), aby stworzyć wirtualne centrum wiadomości. Współpracując również z radioamatorami, przekazywali oni pilne wiadomości na i ze zdewastowanego regionu, umożliwiając ludziom dostęp do informacji. Załoga wirtualnego centrum składała się z wolontariuszy z Indii, Europy, Środkowego Wschodu i Stanów Zjednoczonych.